BEST - Bezpieczna strona - Certyfikat

Zdania oprawione w prostą melodię

O warsztatach wokalnych dla dzieci rozmawiamy z Magdaleną Kujawską.

Małgorzata Szewczyk: Edukację muzyczną rozpoczęła Pani jako dziecko, w wieku 6 lat od nauki w szkole muzycznej w klasie fortepianu. Skąd zamiłowanie do muzyki?

Magdalena Kujawska: W moim domu zawsze było mnóstwo muzyki, rodzice sami grali na instrumentach i śpiewali, i to oni zarazili mnie muzyczną pasją. Oglądałam zdjęcia moich rodziców na scenie i marzyłam, żeby też kiedyś występować jak oni.

MS: Czy u kilkuletniego dziecka można już zauważyć zdolności artystyczne?
MK: Oczywiście. Niektóre predyspozycje jest w stanie zauważyć każdy rodzic, np. poczucie rytmu, kiedy dziecko porusza się w rytm muzyki, czy ocenić zdolności plastyczne na podstawie pierwszych rysunków. W przypadku muzyki najważniejszy jest tak zwany "słuch muzyczny", który możemy bardzo ogólnie określić jako umiejętność odróżniania dźwięków i względnej oceny ich brzmienia.

MS: Przez następnych kilka lat grała Pani na instrumentach klawiszowych w prywatnej szkole. A kiedy zaczęła Pani śpiewać?
MK: Śpiewać zaczęłam dosyć późno, bo w wieku 14 lat. Wtedy też po raz pierwszy spotkałam się z wszelkimi ćwiczeniami związanymi z emisją głosu, wprawkami dykcyjnymi i interpretacją utworów. Szybko zrozumiałam, że ze śpiewaniem jest podobnie jak z grą na instrumencie - doskonaląc swój warsztat, trzeba włożyć wiele pracy, żeby osiągnąć jakiś efekt.

MS: Dziś prowadzi Pani warsztaty wokalne, lekcje śpiewu, emisji głosu, w tym także dla dzieci (organizowała Pani eliminacje do programu „Od przedszkola...”), jaki wiek jest optymalny (czy w ogóle można o takim mówić), aby zacząć uczyć dziecko śpiewu?
MK: W wielu przypadkach jest to sprawa indywidualna. U niektórych dzieci predyspozycje artystyczne przejawiają się szybciej, u innych dopiero kiedy są starsze. Z dziećmi w wieku przedszkolnym, sześcio- i siedmiolatkami prowadzi się bardziej zajęcia z rytmiki, niż z emisji głosu. Wtedy dzieci uczą się wybijania prostych rytmów, naśladowania dźwięków i śpiewania prostych piosenek, wszystkie zajęcia odbywają się w grupach. Zajęcia indywidualne są przeznaczone dla nieco starszych dzieci i to tylko jeśli wykazują one odpowiednie predyspozycje słuchowe.

MS: Jak wyglądają takie zajęcia?
MK: Zajęcia składają się z różnego rodzaju ćwiczeń oddechowych, dykcyjnych, intonacyjnych wprawek i pracy nad wybraną piosenką. Ćwiczenia dla dzieci to najczęściej proste wierszyki, czasami trochę zabawne zdania oprawione w prostą melodię powtarzaną na dźwiękach różnej wysokości. Najczęściej takie zajęcia trwają godzinę.

MS: Jakie predyspozycje powinno mieć dziecko, aby był to tak zwany „materiał do pracy”?
MK:
Po pierwsze chęci - dziecko samo musi chcieć uczyć się śpiewać i nie wystarczą tutaj chęci rodziców. Ćwiczenia emisyjne, pomimo swojej często zabawnej formy, to ciężka praca. Dlatego potrzebny jest zapał. Po drugie, to o czym już wspominałam, czyli słuch muzyczny i po trzecie umiejętność powtarzania prostych dźwięków. To są podstawy do pracy nad warsztatem.

MS: Czy zdarza się tak, że dziecko ma predyspozycje, ale nie chce się uczyć?
MK: Może się tak zdarzyć, jednak to dziecko musi chcieć rozwijać swój talent i nie należy niczego robić na siłę. Nauka śpiewania nie ogranicza się tylko do pracy z instruktorem. Dziecko musi wyrobić w sobie pewne nawyki i regularnie ćwiczyć chociażby prawidłowy oddech. Przy wielkiej samodyscyplinie można nadrobić pewne braki predyspozycji wokalnych, niestety podstawą jest słuch muzyczny - bez tego nauka śpiewania jest właściwie niemożliwa.

MS: Co jest najtrudniejsze w pracy z dzieckiem?
MK: Z pewnością jest to zainteresowanie pracą nad rozwijaniem swoich umiejętności. Zastosowanie odpowiednich, mniej monotonnych ćwiczeń i zastąpienie części wprawek formą zabawy. Na szczęście chęć do pracy wzrasta z każdą nową piosenką i możliwością zaprezentowania swojego talentu chociażby w gronie rówieśników czy rodziny.

Dziękuję za rozmowę.
Małgorzata Szewczyk

Zdjęcia: archiwum Magdaleny Kujawskiej