Newsletter
Wprowadź swój adres e-mail

BEST - Bezpieczna strona - Certyfikat

Garmann i jego świat

- Klimat stworzony przez literaturę, scenariusz i aurę przygotowań, to wszystko spowodowało, że ja, stary rep, stanąłem jak bezradne dziecko na początku drogi… Prasowa premiera spektaklu „Świat Garmanna” odbyła się 1 października 2010 r. w Teatrze Baj w Warszawie.

Spektakl w reżyserii Ewy Piotrowskiej powstał na podstawie książek Stiana Hole, współczesnego norweskiego autora literatury dla dzieci i grafika. - Dla mnie to było bardzo wzruszające przeżycie, zobaczyć nagle swoje myśli na scenie. Będę długo pamiętał ten wieczór i będzie mi on bardzo bliski – mówi Stian Hole.

Spektakl jest oparty na podstawie trzech książek: Lato Garmanna, Ulica Garmanna i Sekret Garmanna. Głównego bahtera, Garmanna poznajemy w wieku 6 lat ostatniego dnia wakacji. Jutro zaczyna szkołę. Świat, który poznajemy jest to świat widziany oczami dziecka, świat Garmanna. Ten świat jest pełen lęków, obaw, pytań, emocji i problemów dziecka ukazanych poprzez jego relacje z otoczeniem – z rówieśnikami, z rodzicami, z ciotkami czy panem Znaczkiem.

Dorastający bohater przeżywa przyjaźnie, antypatie, ale również swoje pierwsze fascynacje miłosne, zauroczenia. - Mogłam czerpać całymi garściami z tej literatury, łącznie z obrazami. To jest wyjątkowa sytuacja – opowiada Ewa Piotrowska, reżyser spektaklu.

Aktorzy grający w sztuce byli jednocześnie współtwórcami spektaklu, ponieważ wszystko na scenie odbywało się organicznie. - Pani choreograf nigdy nie mówiła, zrób to tak, tylko znajdź to, poczuj to w sobie – tłumaczy jedna z aktorek Magdalena Dąbrowska, odtwórczyni roli Johanne.

To, co mnie osobiście urzekło to przyjaźń Garmanna z Panem Znaczkiem. Rola Znaczka jest uosobieniem spokoju, życiowej mądrości i samotności. W zderzeniu z nieposkromioną ciekawością i boleslą czasem szczerością Garmanna istnieje rozdźwięk, inne widzenie świata. To piękna relacja chłopca z bardzo dojrzałym już mężczyzną, który nie walczy ze swoją starością, nie obraża się na młodych dlatego, że mają jeszcze za mało dowiadczeń, aby wiele rzeczy rozumieć. Pomaga Garmannowi rozumieć świat.

Być może rola ta jest wyjątkowa, poprzez samą formę i problematykę. A może poprzez odpowiedni dobór aktora. Ponieważ tylko wtedy można coś dobrze zagrać, jeżeli robi się to poprzez pryzmat swoich doświadczeń, kiedy jest się zupełnie szczerym. Odwołując się do obrazów z dzieciństwa, do własnych przeżyć.

- Klimat stowrzony przez literaturę, scenariusz i aurę przygotowań, to wszystko spowodowało, że ja, stary rep, stanąłem jak bezradne dziecko na początku dorgi. Zauroczony zwykle lalkami, naraz musiałem się zderzyć z żywą materią i moim starym ciałem, które mimo treningu nie jest posłuszne – opowiada Jan Plewako, odtwórca roli Znaczka. - Postać Znaczka, postać Garmanna, jego świat, spowodowały, że dane było mi zobaczyć siebie znacznie, znacznie wcześniej. Tak 67 lat temu. I muszę przyznać, że to było wzruszające spotkanie. Poprzez odesłanie aktorów do wspomnień z dzieciństwa dało im to szanse na szczerość, szczerość myślenia i poszukiania obrazów, właśnie tych z dzieciństwa.Te wspomnienia dowodzą, że w naszej pamięci, to dzieciństwo wciąż jest. Jesteśmy dziećmi, tylko trochę bardziej wyrośnietymi…

Spektakl jest realizacją polsko-norweskiego projektu "Dziecko – teatr – świat. Ponad barierami", którego twórcy założyli sobie stworzenie świata bez barier, ponad podziałami, płaszczyznami, a nawet poza słowami. Jest tutaj mowa obrazem. To próba rozmowy, próba wyjścia poza relacje aktor widz, wchodzenie w nieznany dotąd "świat poza domem". To ciągłe poszukiwanie odpowiedzi na pytania, dialog ze światem. Ponieważ właśnie ten dialog ma nas uwolnić od lęków dnia codziennego.

Sama idea projektu zrodziła się w przekonaniu, że teatr może pomóc dzieciom w znalezieniu i określeniu swojego miejsca w świecie. - To była piękna lekcja pokory wobec zadania i piękna lekcja na temat tego, jak ludzie z różnych krajów mogą się spotkać w myśleniu i uczuciach na temat najważniejszy – temat dziecka – podsumowuje Jan Plewako.

W rolę Garmanna wcielił się Kamil Król (student wrocławskiej PWST). Jahanne – Magdalena Dąbrowska, Hanne – Natalia Kiser, Niegrzeczny Roy – Andrzej Bocian, Pan Znaczek – Jan Plewako. Muzykę do spektaklu napisał Filip Sande.

Małgorzata Szewczyk, fot. Teatr Baj, na zdjeciu: Kamil Król i Jan Plewako

Przeczytaj także:

Pozostawić dobre wspomnienie
Zdania oprawione w prostą melodię

Pogrążanie się w świecie fikcji