Mały wielki problem
Wydawnictwo WAM wydało serię książeczek Wielkie problemy naszych dzieci. To seria historyjek terapeutycznych. Każda z nich porusza ważny problem widziany oczyma dziecka.





W skład serii wchodzą: Mamo, ja chcę pomarzyć!, To nie twoja wina, Gdzie są ci, który odeszli na zawsze?, Pocałunek ślimaka i Weronika nie chce zostać modelką.
Andrzejek jest tak zajętym dzieckiem, że nie ma chwili, aby mógł spokojne pobujać w obłokach. Czy zbyt ambitni rodzicie oznaczają zawsze jedynie dobro dla dziecka? Nie starajmy się uszczęśliwić na siłę naszych pociech, naszymi niezrealizowanymi ambicjami możemy zrobić im jedynie krzywdę.
Rodzice Marka się rozstają, a on myśli, że to jego wina, ponieważ jest głupcem i bałaganiarzem. Czy można rozstać się tak, aby dziecko nie ucierpiało? Dziecko zawsze odczuje separację rodziców, ale można zmniejszyć jego cierpienie. Wymaga to dużej dawki dobrej woli obu rodziców, ale jest wykonalne.
Tatuś Lina odszedł do oceanu nieba. Jak wytłumaczyć dziecku śmierć bliskiej osoby? Rozwiązaniem jest otwarta rozmowa i przedstawienie śmierci, jako drugiej strony życia. Pokazanie jej sensu.
Pocałunek ślimaka porusza najtrudniejszy temat, bo problem molestowania dzieci. Blanka stała się ofiarą, ale wstydzi się, bo ma przekonanie, że to jej wina. Dziwnie się zachowuje, nie pozwala się przytulać rodzicom. Jak rozmawiać z dziećmi na bolesne tematy? Odpowiedź znajdziecie w książce Pocałunek ślimaka.
Weronika jest gruba, ale wcale jej to nie przeszkadza. Nie chce być modelką. Jednak żyje w domu, w którym wszystkie kobiety są na diecie. Po raz kolejny ambicje rodziców stają się ambicjami dzieci. Kochajmy nasze dzieci za to, że są, a nie za to, jakie są.
Książki przeczytałam jednym tchem. Wielokrotnie się podczas czytania wzruszyłam, bo wiele tych sytuacji zrozumiałam dopiero jak sięgnęłam po lekturę tych książek. I wcale dorośli nie mają większych problemów od dzieci. Dzieci są jeszcze bardziej zaabsorbowane światem niż dorosły, który z biegiem czasu staje się znudzony, on już wszystko wie – powiedział mi kiedyś podczas rozmowy aktor z dziecięcego teatru. I to jest święta prawda! Dzieci mają problemy na swoim poziomie, które dla nich samych są o wiele trudniejsze do rozwiązania niż nasze.
Opowiedziane historie w tych książkach mają otworzyć oczy rodziców na temat dziecka. Mają pomóc zrozumieć jego lęki i obawy, a tym samym nauczyć zarówno dorosłych, jak i dzieci sobie z nimi radzić. To właściwie książki dla rodziców. Pokazują jak reagować na niepokojące objawy, jak rozwiązywać problemy i wreszcie, jak rozmawiać z dziećmi. Słuchajmy, patrzmy, rozmawiajmy. Wtedy na pewno nic ważnego nie umknie naszej uwadze.
Małgorzata Szewczyk, fot. Wydawnictwo WAM
Przeczytaj także:
Pozostawić dobre wspomnienie
Zdania oprawione w prostą melodię
Pogrążanie się w świecie fikcji
