BEST - Bezpieczna strona - Certyfikat

Dziecko i języki

Czy małe dzieci warto uczyć języków obcych? Kiedy najlepiej rozpocząć naukę? Czy przyniesie ona założone efekty?

Wbrew naszym obawom, języków obcych można uczyć nawet bardzo małe dzieci. Efekty i postępy są uzależnione od kilku czynników, wśród których warto wspomnieć o formie nauczania.

Dla dziecka ważne jest poczucie bezpieczeństwa, zarówno fizycznego, jak i psychicznego. Maluch powinien być gotowy na zderzenie z grupą rówieśników oraz spotkanie z nauczycielem. Gotowość każdego dziecka jest sprawą indywidualną. Dla trzylatka, który rozpoczął właśnie edukację przedszkolną i przeżywa kilkugodzinne rozstania z mamą, kurs językowy będzie dodatkowym stresem.

Dzieci, które chodzą już do przedszkola, dobrze odnajdują się na kursach językowych. Przedszkola coraz częściej proponują naukę języków obcych. - W wieku 3-4 lat dziecko uczy się pamięciowo, poprzez działanie "tu i teraz", zatem im częstszy ma kontakt z językiem, tym lepiej – mówi Magdalena Rowecka – wiceprezes zarządu Polskiego Stowarzyszenia na Rzecz Jakości w Nauczaniu Języków Obcych PASE

Kiedy zobaczymy efekty?
Dzieci uczą się szybko, natomiast przyswajają język inaczej niż osoby dorosłe. To, kiedy zobaczymy pierwsze efekty, zależy od częstotliwości kontaktu z językiem, a przede wszystkim, podejścia nauczyciela.

Trudno oczekiwać efektów po dwóch półgodzinnych lekcjach tygodniowo w 20-osobowej grupie przedszkolnej. W ciągu trzech lat nauki dzieci na ogół opanowują kolory, liczebniki, nazwy popularnych zwierząt oraz kilka wierszyków i piosenek. Lepsze wyniki możemy osiągnąć na kursie w szkole językowej, gdzie dzieci, pracują w małej grupie, pod okiem metodyka, znającego specyfikę pracy z małymi dziećmi.

Trudny wybór
Rodzice chcąc zadbać o edukację językową dziecka, stają przed dylematem wyboru. Setki szkół językowych, rzesze korepetytorów – decyzja nie jest łatwa. Kluczowym czynnikiem jest nauczyciel - jego przygotowanie do zawodu, ale w dużym stopniu osobowość, stanowią o powodzeniu nauki. Dobry nauczyciel zna specyfikę pracy z najmłodszymi i ma odpowiedni warsztat metodyczny, a dziecko odbiera naukę jako dobrą zabawę.

Dokonując wyboru szkoły językowej, warto zwrócić uwagę na to od jak dawna szkoła prowadzi kursy dla dzieci i jak bogatą ma ofertę dla najmłodszych, czy grupy są właściwie dobrane pod względem wieku i stopnia zaawansowania, ważna jest także liczebność grupy, wyposażenie sal oraz programy nauczania, precyzujące umiejętności, jakie powinien nabyć mały uczeń. Różnica wieku dzieci w grupie nie powinna przekraczać 2 lat. Optymalne są grupy 6-8 osobowe. Małe dzieci potrzebują przestrzeni, ponieważ uczą się poprzez działanie. - Osobiście polecam zajęcia w małej grupie rówieśniczej, gdzie mamy do czynienia z różnorodnymi interakcjami, więcej się dzieje i jest mniejsze ryzyko, że zajęcia będą dla dziecka nudne. Pamiętajmy, że jesteśmy istotami społecznymi i aspekt towarzyski jest ważny nawet dla małego dziecka – dodaje Magdalena Rowecka.

Dzieci mają ograniczoną zdolność koncentracji, zajęcia muszą być różnorodne i dynamiczne. Ruch, działanie i śmiech mają walory edukacyjne – pomagają zapamiętywać zwroty i wyrażenia, utrwalają pisownię, skłaniają do słuchania ze zrozumieniem. Jednak nie wszystkie zabawy są równie efektywne. Dlatego każdej aktywności powinien przyświecać konkretny cel językowy.

Małgorzata Szewczyk, fot. sxc.hu

Przeczytaj także:
Figle i opowieści w Banialuce
Wpływ muzyki na rozwój dziecka
Ludzkie serca lodem skute