Newsletter
Wprowadź swój adres e-mail

BEST - Bezpieczna strona - Certyfikat

Bez marzeń pozostaje pustka i bezsens

O powstaniu zespołu i jego społecznym zaangażowaniu w pomoc chorym dzieciom opowiadają Magda Pasierska i Michał Majeran - członkowie Me Myself And I.

Małgorzata Szewczyk: Polska usłyszała o zespole Me Myself And I dzięki programowi „Mam talent”. A jaka jest historia powstania zespołu?

MAGDA i MICHAŁ:
Spotkaliśmy się przypadkowo, podczas 30 min Jam session Piotrka i Magdy we wrocławskim klubie Rura. Tak się złożyło, że do klubu wpadł wtedy Michał...

MS: Oprócz działalności zespołu, robią Państwo coś pięknego i wzruszającego, praca w ośrodku onkologicznym z chorymi dziećmi. Skąd taki pomysł?

MICHAŁ:
Wszystko odbyło się poprzez Fundację Iskierka, która zaproponowała nam współpracę. Zaczęło się od wspólnego koncertu.

MAGDA: Fundacja Iskierka  i My wspólnie na ten pomysł wpadliśmy. Było to dla nas całkowicie naturalne, aby pracować z dziećmi, nasza muzyka świetnie na nie działa. Ja uważam, że praca z fundacją to jedna z piękniejszych rzeczy, które moglibyśmy zrobić w życiu.

MS: To chyba nie jest łatwe, dzieci są chore. Trzeba im dawać nadzieję. Jak Państwo sobie z tym radzą?

MICHAŁ:
To było bardzo trudne, ale jednocześnie budujące przeżycie. Na początku byliśmy chyba trochę przerażeni i spięci. Potem zrozumieliśmy, że mamy do wykonania ważną pracę i nie możemy się nad sobą litować. Paradoksalnie to nie my dzieci, ale one nas wiele nauczyły. Dzięki temu z czasem nabraliśmy właściwej perspektywy. Teraz bardzo lubimy się spotykać i muzykować!

MAGDA:
Hmm... to jest praca, która uczy człowieczeństwa. Na początku czuliśmy wagę zadania, myślę że każdy z nas bardzo osobiście to przezywał. Dość szybko uświadomiliśmy sobie, że nasza praca - śpiewanie, animacja dzieci muzyką i całkowita koncentracja na zabawie w śpiewaniu, jest tu najważniejsza. To jest sposób na bardzo pozytywne przejście przez ten ciężki klimat. Myślę, że i my, i dzieci, bardzo dużo dostajemy od siebie wzajemnie w tym kontakcie.

MS: Tym działaniom towarzyszą koncerty oraz płyty. Dotychczas powstały dwie płyty z udziałem chorych dzieci. Państwo uczestniczyli w nagraniach. Jak pracuje się z dziećmi?

MICHAŁ:
Jak już mówiliśmy, zaczęło się od wspólnego koncertu. Potem narodził się pomysł warsztatów oraz nagrania płyty. Ze względu na stan dzieci, część nagrań musiała się odbywać w studiu a część w szpitalach. Część dzieci jest słaba, a część właśnie się bardzo nudzi. Cały czas się zmieniają. Jedne wychodzą na zabiegi, inne właśnie z nich wracają. Panuje bezustanny ruch. Gdzieś w tych momentach "pomiędzy" trzeba coś zaśpiewać, coś nagrać.

MAGDA:
Pracuje się świetnie, ponieważ dzieci bardzo mocno się angażują w pracę, są niesamowicie podekscytowane. Wszystkie sesje Monkey Song na płytę nagraliśmy w szpitalach na oddziałach, dzieci śpiewały, grały na instrumentach, niektóre miały nawet swoje solo. To była bardzo wesoła i efektywna praca.

MS: Czy będzie kolejna płyta?

MICHAŁ: To pytanie do Joli Czernickiej szefowej Fundacji Iskierka. Cały czas bierzemy udział w koncertach na rzecz Iskierki. Niedawno dzieci przyjechały nas także wesprzeć do studia TVN. Kolejny wspólny koncert 11 grudnia 2010 roku w bytomskiej operze.

MAGDA:
Myślę, że przed nami wiele różnych projektów,  dużo wspólnego muzykowania. To mogą być zarówno koncerty, jak i nagrania, ale nie tylko. Ostatnio np. dzieci wsparły nas, przyjeżdżając na nagranie programu do TVN. To było cudowne! Czuliśmy się podładowani energią!
 
MS: „Moc marzeń” taki tytuł nosi koncert i płyta, co może oznaczać, że marzeń jest wiele, ale też, że dają siłę. Jakie przesłanie towarzyszy tym działaniom?

MICHAŁ:
Dokładnie takie. Te dzieci mają swoje marzenia, a to daje im motywację i siłę. Bez tego jest dużo trudniej wygrać z chorobą. W tych marzeniach trzeba je, oraz ich bliskich wspierać, ośmielać. Nie pozwolić, aby się poddali. Bez marzeń pozostaje pustka i bezsens. To nie tylko frazesy - dużą rolę terapeutyczną indywidualnej motywacji potwierdzają naukowe badania oraz statystyki.

MAGDA:
To przesłanie mówiące o tym, że nie ważne, co się dzieje w twoim życiu, w jakim miejscu jesteś i co cię spotkało. Ważne jest, żeby marzyć, bo marzenia uskrzydlają, mają moc uzdrawiającą. Gdyby nie silna wiara w marzenia nie byłoby też Me Myself And I. Myślę, że marzenia się spełniają, a ich moc jest wielka i twórcza. Ważne jest, aby mieć tego świadomość w sobie i ją pielęgnować.
 
MS: A jakie są Państwa marzenia?

MICHAŁ:
Robić to, co teraz! No może jeszcze nieco większy i wygodniejszy samochód w długie trasy.  

MAGDA:
Moim marzeniem jest budzić się każdego dnia z uśmiechem i wrażeniem, jakby każdy poranek był początkiem najpiękniejszego dnia w moim życiu.

Dziękuję za rozmowę!

Rozmawiała: Małgorzata Szewczyk, zdjęcia: archiwum zespołu

Me Myself And I zespół powstały z silnej wiary w marzenia w kwietniu 2006 roku. Akuszerem  projektu był Paweł „Ivo” Kaczorowski, który sprawił że spotkaliśmy się, aby działać razem. Projekt wokalny, który poprzez tworzenie muzyki głosem daje nowe możliwości ekspresji. Zespół tworzą Magda Pasierska i Michał Majeran, Piotr Saulik - członkowie Me Myself And I.