Newsletter
Wprowadź swój adres e-mail

BEST - Bezpieczna strona - Certyfikat

Opowiadania konkursowe Wigilia w Bullerbyn

Opowiadanie 1
Wigilia w Bullerbyn jest ogromnym wydarzeniem. Dzieci wstają wcześnie rano i pomagają babci i mamie w kuchni, gdyż przygotowanie 12 potraw to nie lada wyczyn. W międzyczasie tata przynosi do domu pachnącą choinę, którą około południa młodsze dzieci zaczynają stroić w prześliczne światełka i wszelkiego rodzaju własnoręcznie zrobione ozdoby. Gdy tylko dzieci dojrzą pierwszą gwiazdkę, cała rodzina zasiada do wspólnej uroczystej kolacji wigilijnej. Tata jako głowa rodziny odczytuje Pismo Święte, a następnie podaje opłatek, którym wszyscy domownicy dzielą się, składając sobie życzenia. Oczywiście wedle tradycji, pod białym czystym obrusem dzieci umieściły sianko oraz przygotowały jedno dodatkowe nakrycie dla niespodziewanego gościa. Po skosztowaniu wszystkich 12 potraw, cała rodzina wyśpiewuje kolędy i oczywiście otwiera prezenty od Świętego Mikołaja!!! Jest to jeden z najwspanialszych dni w Bullerbyn!
Magdalena Wójcik

Opowiadanie 2
Wigilia w Bullerbyn jest wyjątkowa. Od rana prószy śnieg. Dzieci z trzech zagród są pochłonięte przygotowaniami do świąt. We wszystkich trzech zagrodach panuje świąteczny nastrój. W zagrodzie środkowej, gdzie mieszka Lasse, Bosse i Lisa, dzieci dostają po dużym kawałku ciasta na pierniki i mogą upiec z niego, co tylko chcą. Foremkami wycinają różne kształty. Najbardziej lubią małego prosiaczka. Gdy ciasteczka są już gotowe, mama wkłada je do pieca. Z resztek dzieci robią jedno duże ciastko, które jest nagrodą w corocznym konkursie wigilijnym. Potem ubierają choinkę. Również przystroiły ją pierniczkami. W zagrodzie północnej, mieszkają Britta i Anna, ciocia, wujek i dziadek. Dziewczynki ubierają choinkę i pomagają w przygotowaniu potraw na wigilię. Anna wycina pierogi a Britta wypełnia je farszem i zakleja. Potem ciocia wrzuca do garnka z gorącą wodą, żeby się ugotowały. Zagroda południowa to dom Ollego i jego ukochanej siostrzyczki Kersten. Podstawowym zadaniem Ollego w tym dniu jest opieka nad siostrą. Mała jest nieznośna, ale i tak jest ulubienicą Ollego. Po południu wszystkie dzieci zbierają się w zagrodzie północnej, aby odwiedzić dziadziusia Britty i Anny i ubrać dla niego choinkę. Dziadziuś prawie nie widzi, więc dzieci opisują mu, co wieszają na drzewku. Lasse, Bosse i Lisa mają dla niego kilka pierniczków.
Julia Murawska, Przasnysz

Opowiadanie 3
Gwiazdka była radosna. Gwiazdka w Bullerbyn zaczyna się, gdy się piecze pierniki. Lase, Bosse i Lisa robili świnki-pierniki. Następnie dostali parę zabawek. Robili choinkę. Ich kotek patrzył się na nich bardzo ładnym wzrokiem. Potem Lass ułożył taki wierszyk: o kaszy i migdałach. Migdał pękł, więc będzie para, Agda wyjdzie za Oskara! Wszyscy: Lasse, Bosse i Lisa oraz parę innych osób śmiali się z Agdy i Oskara!  Od dziadziusia Lisa dostała ołowiu i dopiero potem powiedziała Lassemu i Bossemu o pudełku z ołowianymi żołnierzykami.
Michał Sabaja - Rzeszów

Opowiadanie 4
W Bullerbyn jest Wigilia. Zbliżają się najładniejsze święta w roku - Boże Narodzenie. Mali mieszkańcy wioski z zapałem pomagają w przygotowaniach do świąt. Wystawiają ptakom snopki owsa, pieką pierniczki i jadą do lasu ściąć cztery choinki. Dlaczego cztery? Po jednej dla każdej z zagród, i jedną dla dziadziusia. W powietrzu unosi się zapach pierników, igliwia, laku do lakowania prezentów i wszystko jest piękne, kolorowe i świąteczne. Lasse, Bosse, Olle, Anna, Britta, Lisa i mała Kerstin - dzieci z Bullerbyn nie mogą się bardzo różnić od nas. Na pewno jest to dla nich równie ważny i piękny dzień. I na pewno przeżywają go z takim samym zaangażowaniem, oczekiwaniem i radością.
Tomasz Borkowski, Dobrów

Opowiadanie 5
w Bullerbyn od rana rojno i gwarno. Mieszkańcy przygotowują się do Wigilii. Nie jest to proste przy takiej gromadce dzieci, a zwykle spędzają oni ten dzień razem. Kiedy nadchodzą święta to znak, że zaczyna się czas beztroskich zabaw, ale i obowiązków. Wszystkie dzieci pomagają rodzinom w pracach domowych i przygotowaniu wigilijnych potraw. Robią ozdoby choinkowe i upominki, którymi nawzajem siebie obdarowują. Kiedyś nie było przecież tak wyposażonych sklepów, więc dzieci same musały zadbać o to, co dostaną w prezencie ich najblizsi. Nie ma też komputerów, więc zabawy dzieci również wymyślały same. Dziewczynki od rana wypiekały pierniczki z ciasta, którymi później obdarowały rodziców i chłopców. Gdy na niebie pojawiła się pierwsza gwiazdka domownicy z każdej zagrody zasiedli do stołów wigilijnyc, złożywszy sobie wcześniej życzenia. Później prezenty, wzajemne dowiedzanie się po sąsiedzku, radości nie było końca.
Zuzia Rutkowska, Goła

Zdjęcie: www.sxc.hu