W sercach jesteśmy dziećmi
"Królowa Śniegu" to jedna z piękniejszych baśni Andersena, ale jak to zwykle u Andersena bywa, jest również okrutna i zła. Jednak bajki mają to do siebie, że dobrze się kończą, a ów koniec wieńczy morał.
Baśń opowiada o przyjaźni dwojga dzieci, Kaja i Gerdy. Pewnego dnia, gdy dzieci bawiły się jak zwykle na podwórku do oka Kaja wpadł odłamek szkła, który zupełnie odmienił chłopca. Stał się on zimny, niegrzeczny i krnąbrny. Przywiązał swoje sanki do powozu Królowej Śniegu i odjechał wraz z nią do krainy wiecznego lodu.
Jednak Gerda postanowiła go znaleźć. Nie bez trudów i czyhających niebezpieczeństw udało jej się odnaleźć przyjaciela. Dzięki łzom Gerdy, odłamek lodu tkwiący w sercu chłopca rozpuszcza się i odnajduje on w Gardzie swoją dawną przyjaciółkę. Minęło jednak dużo czasu i dzieci są już dorosłe. Ale w sercach są wciąż dziećmi i to jest ich siła. Dzięki przyjaźni i potędze dobra – zwyciężają okrutną i złą Królową. Odwieczna walka dobra ze złem kończy się moralnym zwyciestwem i triumfem dobra.
Tę przepiękną baśń można teraz oglądać na deskach Teatru Lalki i Aktora BAJ w Warszawie.
Małgorzata Szewczyk, fot. Teatr BAJ
Przeczytaj także:
Oczami dziecka
Słuch i poczucie rytmu
Dziecinne marzenia?
