Bestia
Odkąd pamiętam marzyłam o dwóch rzeczach - zimowych feriach w Zakopanem i spotkaniu Bestii, która pod moim wpływem stanie się księciem.
Pisałam listy,dawałam ogłoszenia w gazecie jednak nikt nie widział ani nie slyszał o Bestii. Pewnego dnia, gdy wracałam ze szkoły jak zwykle znużona lekcjami, przerażona ilością zadanego materiału znalazłam na schodach niebieską kopertę. Koperta zawierała tylko odcisk łapy i nazwę miejscowości - Zakopane i termin 8.02.
Wierzcie lub nie ale zrobiłam wszystko by w tym terminie znaleźć się w Zakopanem. Ublagałam rodziców, szybciutko spakowałam plecak,zaklepałam miejsce w pociągu i czekałam w napięciu co się wydarzy. Nocami wyobrażałam sobie jak spędze te ferie, o czym będe rozmawiać z Bestią i jaka ona będzie. Gdy nadszedł ten dzień z uśmiechem na ustach wsiadłam do pociągu, który miał mnie powieźć na przeżycie przygody życia. Pociąg jechał, koła rytmicznie stukaly a mnie ogarniała radość.
W końcu dotarłam na miejsce. Zameldowałam się zakopiańskim hotelu i wyruszyłam na poszukiwanie swej Bestii. Krążyłam po Zakopanym ale Bestii nie było ani śladu,w końcu zmęczona usiadłam na Krupówkach i zamyśliłam się.
Nagle jednak poczułam wielką łapę na swoich plecach, z lękiem obróciłam się i zobaczyłam go - Bestię o wielkich nieszczęśliwych oczach i cudownym futrze. Bestia przemówiła do mnie delikatnym,ciepłym głosem a moje serduszko zatrzepotało. Postanowiliśmy udać się więc na kolację by móc w spokoju zaplanować najbliższe dni,poza tym Bestia opowiadała mi o sobie,o swoich przeżyciach ja o swoich. Po kolacji każde z nas udało się na spoczynek. Rano udaliśmy się w góry gdzie zjeżdaliśmy na nartach, sankach, rzucaliśmy się śnieżkami itd.Ulepiliśmy z Bestią również ogromnego bałwana z ogronym sercem namalowanym szminką. Dni upływały nam na zabawach,rozmowach i spacerach.W końcu Bestia usiadła,wzięła mnie za rękę i poprosiła bym złożyła deliaktny pocałunek na jego ustach. Zrobiłam to czekając na to co za chwilę się stało i w sekundzie Bestia zmieniła się w mego uroczego rówieśnika.
Ferie sie skończyły, Bestia już nie Bestia odprowadziła mnie na pocig, pocałowała w czółeczko i obiecala pisać listy i odwiedzać mnie tak często jak się da. Nie wiem czy jeszcze kiedyś zobaczę Bestię, ale i tak te ferie były najlepszymi feriami w moim życiu.
Justyna Rojek
Przeczytaj także:
- Bestia
- Marcel, Chudy i zimowe ferie
- Opowiadanie dla Malwinki
- Moje wymarzone ferie zimowe w towarzystwie Myszki Miki
- O Piotrusiu Panie
