BEST - Bezpieczna strona - Certyfikat

Bawić się w teatr

„Na ulicy Czterech Wiatrów Niedaleko Bonifratrów. Do zachodnich ścian przytyka Sklep Magika Mechanika. Sklep ten zawsze jest zamknięty…” – tak zaczyna się opowieść.

Spektakl „Sklep Magika Machanika” wystawiany przez nowo otwarty Teatr Małego Widza w Warszawie miałam okazję obejrzeć w ostatnią sobotę. Spektakl oparty na „Baśni o stalowym jeżu" Jana Brzechwy, skierowany do dzieci w wieku 5–10 lat, to piękna baśń, w której jest dużo fantastycznych zdarzeń i postaci.

Pewnej nocy ze sklepu Magika Mechanika ucieka metalowy jeż. Zaczarował go mechanik i teraz jeż musi wędrować, aby zrzucić matalowy pancerz. Wędruje zawsze w prawo przez stawy rtęciowe, przez las i spieszy się, by dojść do celu.

To opowieść magiczna, tak jak magiczny jest teatr, przenosząca w zupełnie inną rzeczywistość. Historię opowiada dwoje aktorów, ale nie słowa są tu najważniejszym środkiem przekazu. To jest teatr w żabiej perspektywie oparty na dźwięku, kolorach i świetle. - To jest Teatr Małego Widza, który jest dla dzieci, ma je wciągać, ma im pokazać, że jest nie tylko świat filmów, ale że można przyjść do takiego miejsca i coś fajnego przeżyć – mówi Agnieszka Czekierda – założycielka teatru, aktorka.

Agnieszka Czekierda i Antoni Barłowski prowadzą dzieci w fantastyczny sposób przez tę wędrówkę. Za pomocą prostych przedmiotów wyczarowują baśniowy świat i wciągają dzieci do tego świata. Zapraszają je do zabawy w teatr i o dziwo, dzieci błyskawicznie się na to zgadzają! - Dzieci fantastycznie łapią tę konwencję. One wiedzą, że to nie ja jestem jeżem, one to absolutnie kupują. Tę umowność, którą ja bardzo lubię w teatrze – dodaje Agnieszka Czekierda.

Na końcu metalowy jeż zamienia się w księżniczkę, która razem ze swoim rycerzem żyją długo i szczęśliwie. Taki koniec! Jak to w bajkach bywa…

Małgorzata Szewczyk, fot. Magda Wójcik