Nauka i zabawa w książce Wędruj z mapą
Nie od dziś wiadomo, że najlepszym sposobem na naukę jest zabawa. Dzięki interesującym i zrozumiałym zajęciom, w których dziecko może uczestniczyć oraz wszystkiego doświadczać osobiście, poznawanie świata przychodzi znacznie łatwiej. Dobry przykład nauki poprzez zabawę stanowi książka „Wędruj z mapą” wydawnictwa DEBIT, ponieważ wdraża malucha w pozornie skomplikowany świat kartografii.

Na wstępie książki, mamy okazję poznać grupę dzielnych przyjaciół, którzy poszukują zaginionego pieska Maksa i kotka Rudusia. W wykonaniu tego zadania niezbędna im jest umiejętność korzystania z mapy i właśnie w tym momencie rozpoczyna się współpraca z czytelnikami.
Lektura przedstawia głównie mapki małych obszarów, znanych każdemu dziecku z najbliższego otoczenia, np. park lub wesołe miasteczko. Pośród kolorowych i przejrzystych ilustracji znajduje się raptem kilka linijek tekstu, które zawierają opis danej sytuacji, zadanie jakie ma wykonać nasza pociecha i ewentualnie schematyczną podpowiedź jak to zrobić. Poleceń przy mapkach nie ma dużo, co nie oznacza, że sami nie możemy wymyślać dziecku nowych zadań. Wydatnie rozrysowane mapki wręcz pobudzają kreatywność dorosłych.
Maluch zapoznaje się również ze specyficzną terminologią i ma okazję zaobserwować jej znaczenie w praktyce. Dowiaduje się m.in. jaka jest różnica między poszczególnymi rodzajami map, do czego służy kompas oraz w jaki sposób korzystać z legendy. Zanim przystąpimy do czytania, warto samemu przestudiować lekturę, aby zaplanować jak najskuteczniej przekazać dziecku wiedzę.
Na końcu książki widnieje instrukcja wyjaśniająca, jak sporządzić własną mapę. W kilku krokach opisano prosty sposób na zrobienie mapy pomieszczenia wspólnie z pociechą. Przyznam, że właśnie w tym momencie zaczyna się prawdziwa zabawa!
Książka „Wędruj z mapą” to niewątpliwie ciekawa pomoc dydaktyczna dla rodzica, opiekunki bądź pedagoga, a zarazem pomysł na spędzenie wolnego czasu z kilkuletnim dzieckiem.
Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Debit
Tekst i ilustracje: Scot Ritchie
Tłumaczenie: Patrycja Zarawska
Monika Kajka, fot. Debit
