Uniknąć burmuszenia się
Alternatywną formą poznawania Mikołajka i jego przyjaciół jest wysłuchanie audiobooka w wykonaniu Jerzego i Macieja Stuhrów. Nagranie prezentuje „Najnowsze przygody Mikołajka”, które ukazały się na rynku już jakiś czas temu.
W niezwykle urokliwe opowiastki Sampego panowie Jerzy i Maciej włożyli wyśmienity warsztat aktorski,
który pozwala na ożywienie postaci. To już nie jest zwykłe „no bo co, w końcu? kurczę blade” napisane czarno na białym, a zdania zinterpretowane z całą gamą uczuć i zabarwień pozwalają na wyobrażenie sobie przygód Mikołajka tak namacalnie, jakbyśmy sami w nich uczestniczyli.
Słuchaliśmy „Mikołajka” w drodze na wakacje i z powrotem i muszę powiedzieć, że zarówno dziecko, jak i my, rodzice bawiliśmy się bardzo dobrze. Co prawda, na pewno niektóre fragmenty były czytelne raczej dla dorosłych niż dla dzieci, ale za to w innych miejscach „oko” zostaje puszczone ponad głowami starszych, wywołując salwy śmiechu u najmłodszych słuchaczy. I tak, rozpoznawaliśmy w opowiadaniach i siebie, i naszych znajomych. Co więcej przywołanie podobnych sytuacji z „Mikołajka” pozwoliło nam niejednokrotnie uniknąć „burmuszenia” się na siebie i nerwów, o co podczas urlopu nie jest przecież tak trudno. To prawdziwy rarytas zarówno dla czytelników „Mikołajka”, jak i fanów Jerzego i Macieja Stuhrów.
Martyna Różycka, fot. Wydawnictwo Znak
Przeczytaj także:
