Biuro Detektywistyczne Lassego i Mai
Kolejne tomy prezentujące zagadki kryminalne rozwiązywane przez parę młodych detektywów Lassego i Mai są na pewno ciekawą propozycją wydawnictwa Zakamarki.
Właściwie bez znaczenia jest kolejność, jaką będziemy poznawali kolejne perypetie bohaterów. Schemat książek jest podobny: tajemnice, np. zniknięcia diamentów rozwiązują samodzielnie detektywi, pozwalając czytelnikowi na układanie sobie kolejnych wersji wydarzeń i wspólne rozwiązywanie zagadki. Na końcu prezentowane jest rozwiązanie na tyle prosto, że jest to czytelne również dla młodszego czytelnika. Wszak nie jest to już tylko historyjka o przygodach, ale historyjka, o której trzeba pomyśleć i pokombinować.
Wielkość druku jak i właściwie mała objętość wskazują na to, że książki mogą być przeznaczone również do samodzielnego czytania, jako jedne z pierwszych wprawek czytelniczych. W zrozumieniu akcji pomagają również dokładne ilustracje (np. mapa sytuacyjna czy portrety). Przeszkodą są natomiast nie spolszczone nazwiska i inne nazwy własne. Obawiam się, że podstawy języka szwedzkiego (język oryginału) nie są powszechnie znane dorosłym w Polsce i mogą stanowić trudność w czytaniu na głos.
Dodatkiem do serii jest „Brązowa” i „Srebrna księga” która są zbiorami łamigłówek przeznaczonych dla starszych dzieci (6+), które rozpieszczone ofertą wydawnictw przeznaczonych dla młodszych dzieci wyrastając z nich, tracą bezpowrotnie możliwość kolorowania, liczenia, rozwiązywania zadań. A wspomniana „Księga” wypełniają tę lukę dość skutecznie.
Dodatkowym elementem są ilustracje, które dopełniają całości. Czarno-białe, ale narysowane karykaturalną kreską wprowadzają dodatkowy humor w całą serię.
Martyna Różycka, fot. Zakamarki
