BEST - Bezpieczna strona - Certyfikat

Szczególna magia świąt w Dziadku do Orzechów

Niedawno, ukazała się oczekiwana z niecierpliwością kolejna książeczka z serii Bajek Baletowych. Tym razem, przemieniony w bajkę został balet „Dziadek do orzechów”, autorstwa Katarzyny K. Gardziny-Kubały oraz Tadeusza Rybickiego, którego historia jest zapewne większości znana.

Nie mniej jednak, warto o niej pamiętać, tym bardziej, że Wigilia Bożego Narodzenia zbliża się wielkimi krokami i jest to świetna pora, aby wspólnie, w gronie rodzinnym powrócić do tej wigilijnej opowieści…

Akcja „Dziadka” ma miejsce właśnie w Wigilię, a rzecz dzieje się jakby w dwóch światach. Na początku Klara wraz z młodszym braciszkiem otwierają prezenty, a towarzyszy im rozbawiona rodzina. W pakunkach są ołowiane żołnierzyki, wystrojone lalki, konik na biegunach… Dziadek zostaje dostrzeżony przez Klarę przypadkiem, mimo swej szpetoty dziewczynka widziała w jego oczach dobro i ciepło. Młodszy braciszek, chcąc pobawić się Dziadkiem, przypadkiem go uszkodził. Poruszona Klara zabrała pokrzywdzonego Dziadka do swojego pokoju, utuliła i postanowiła nad nim czuwać.

Następnie, niepostrzeżenie wszystko przenosi się do krainy snów dziewczynki, w którym trwa bitwa pomiędzy zabawkami, a złymi myszami chcącymi zrobić Klarze krzywdę. Dziadek do orzechów jako pierwszy stanął do walki i został przywódcą oraz strategiem batalii w obronie „panienki Klary”. Choć finalnie zwyciężają zabawki z Dziadkiem na czele, nie znaczy, że wynik od początku był oczywisty. To najciekawszy moment książeczki, w którym są chwile grozy, klęski, niektórzy zostają ranni, jedna z zabawek nawet się rozbiła w drobny mak…

Cała bajka jest atrakcyjna zarówno dla chłopców, jak i dziewczynek. Autorzy nie szczędziąprzykrych wrażeń (np. w czasie bitwy), ale dzięki temu uwydatniają takie wartości jak dobro, wdzięczność czy wrażliwość na krzywdę bliźniego. Tło tej nauki stanowi czarodziejski, intrygujący w oczach dziecka świat oraz zawrotna akcja, którą najbardziej cenią sobie mali  chłopcy.

Dopełnieniem mądrości „Dziadka do orzechów” są przepiękne i subtelne ilustracje. Klaudii Polak-Szewczyk, które cieszą oko i uczą najmłodszych wyrafinowanego smaku. Jednak najbardziej urzekły mnie rozłupane skorupki orzecha na okładce i po zakończeniu bajki, a w nich, to co najważniejsze – orzech, lecz nie byle jaki, bo w kształcie serca. Skojarzyło mi się to z mało urodziwym Dziadkiem do orzechów, w którym drzemało mężne oraz wdzięczne serce, uważam ten rysunek za cudowny symbol tego, jak pozory mogą mylić oraz tego, jak miłość zmienia człowieka.

Na uwagę zasługuje również merytoryczny fragment książki opracowany przez panią Katarzynę. W tej części mamy opisane okoliczności powstania tego baletu i muszę przyznać, że geneza jest dość zadziwiająca i ciekawa, dowiadujemy się m.in. iż kompozytor stworzył muzykę z myślą o dzieciach, ponieważ je uwielbiał. Nie zabrakło również libretta baletu „Dziadek do orzechów” oraz notek biograficznych autorów, które zapewne będą nieodłącznymi elementami każdej części serii. Dodatkowo, na końcu lektury mamy objaśnione i zilustrowane poszczególne części stroju baletowego.

Osobiście uważam książeczkę za godną polecenia, a ze względu na zbliżające się święta „Dziadek do orzechów” nabiera szczególnej magii i silnie zachęca do obejrzenia baletu, na który bez wątpienia zabiorę swoją siostrzenicę!

Monika Kajka, Ilustracje Klaudia Polak-Szewczyk, Studio Blok